: 27 paź 2007, 10:49

Forum dyskusyjne, którego tematem przewodnim jest uraz rdzenia kręgowego i wszelkie problemy, wyzwania i konsekwencje z tym związane.
http://tetraplegik.pl/forum/
Nie wiem, który z nich to Papis, ale wiem, że jeden z ludzi GTM (czyli pewnie chodzi właśnie o niego, skoro dwóch innych zostało) przeszedł do AluRehab - norweskiej firmy, która w Polsce jest przedstawicielem amerykańskiego producenta wózków aktywnych Colours in Motion.Anonymous pisze:A Papis odszedl do Kaleba, czy Apco?
A Twojego postu nie kumam, moglbys jasniej pisac?.nolti pisze:Przecież od pierwszego postu o tej firmie na forum było wiadomo, że to nie jest przypadek![]()
Jak dzieciJak dzieci
![]()
Sami sobie zadają pytania i sami sobie odpowiadają![]()
Zabawyco nie miara.
Teraz, żeby wejść na rynek i się na nim utrzymać to trzeba mieć naprawdę dobry produkt i nie wystarczy mieć tylko "kolory"
Ja Ci objaśnię. Kolesiowi chodzi o to, że gdyby się okazało, że ktoś z GTMa przeszedł do Panthery, to by się spotkało z jego entuzjastyczną RadościąAnonymous pisze:A Twojego postu nie kumam, moglbys jasniej pisac?.
No bo przecież Twoja propaganda jest subtelna jak płatek różySpazz pisze:Ja Ci objaśnię. Kolesiowi chodzi o to, że gdyby się okazało, że ktoś z GTMa przeszedł do Panthery, to by się spotkało z jego entuzjastyczną RadościąAnonymous pisze:A Twojego postu nie kumam, moglbys jasniej pisac?.Ale że przeszedł do innej firmy, to już jest mocno podejrzane.
Od niedawna czytam to forum i muszę przyznać, że z tak nachalną i prymitywną propagandą, jak tutaj robi Panthera, to się już dawno nigdzie nie spotkałem.
Nie no, to już zakrawa na paranoję. Bierzesz coś na to?Rozbawiony pisze:No bo przecież Twoja propaganda jest subtelna jak płatek róży![]()
Dzięki za potwierdzenie tego, co napisałem w poprzednim poscie.A ten "ktoś" kto przeszedł, to już był w Pantherze i widać sporo od nich wyciągnął, no ale się nie douczył
Chyba czegoś nie załapałeś. Nikt nie oczekuje przejścia tej osoby do Panthery, bo ..... raczej nie ma już tam powrotu ....Spazz pisze:...Dzięki za potwierdzenie tego, co napisałem w poprzednim poscie.
Jak sie okazuje wszystko bylo pieknie na poczatku, gdy firma wyczula okazje by sie pokazac i zgarnac troche kasy.Janusz √Ö≈°witaj ma już wózek, ale bezużyteczny
- Ludzie zebrali pieniądze, a ja wciąż jestem przykuty do łóżka - denerwuje się sparaliżowany Janusz √Ö≈°witaj.
√Ö≈°witaja ciężko namówić na wizytę. Od rana nauczyciele, później rehabilitantka, praca w fundacji i ostatnie poprawki w autobiografii. Do wieczora ciężko szpilkę upchnąć. - Mam teraz wszystko zaplanowane jak w zegarku - tłumaczy. - Możecie przyjechać, ale pod warunkiem że będę mógł złożyć życzenia świąteczne i podziękować tym wszystkim, którym nie mogę wysłać kartek - łamie się po chwili.
Janusz przed 15 laty na motocyklu roztrzaskał kręgosłup. Jest sparaliżowany od szyi w dół, a cały jego świat to pokój na ósmym piętrze wysokościowca w Jastrzębiu Zdroju. Polska usłyszała o nim przed rokiem, gdy poprosił o zgodę na własną śmierć. Tłumaczył, że nie chce być ciężarem dla schorowanych rodziców, którzy się nim opiekują.
Teraz 33-letni √Ö≈°witaj to człowiek instytucja. Przygotowuje się do matury, pisze książkę i pracuje w Fundacji Anny Dymnej "Mimo wszystko". Zbiera informacje o osobach, które są w takiej samej sytuacji jak on. Co chwila dzwoni telefon albo ktoś wpada z wizytą. - Tylko ten wózek mnie wkurza - denerwuje się. Ma żal, bo w zeszłym roku w Polskę poszła fama, że √Ö≈°witaj już jeździ. Wózek rzeczywiście jest, ale od pięciu miesięcy stoi bezużyteczny w przedpokoju. Wykonany na zamówienie za prawie 200 tys. zł z własnym napędem i systemem sterowania za pomocą ust. Nie można go nawet fotografować, zanim nie będzie całkiem dopasowany. Taka jest umowa z fundacją, która zbierała pieniądze. - Rok temu całego mnie pomierzyli, żeby wszystko dostosować. Od tego czasu ciągle przyjeżdżają, wprowadzają jakieś poprawki i mówią, że teraz będzie dobrze. Mijają miesiące, a nie jest. Za te pieniądze to powinien być mercedes wśród wózków, a nie złom, który nawet nie chce jeździć prosto - denerwuje się Janusz na fachowców z firmy Apco, która montuje wózek.
- To są amatorzy. Wózek jest za mały. Dobry dla dziecka, a nie dla prawie dwumetrowego chłopa - nie przebiera w słowach Henryk √Ö≈°witaj, ojciec Janusza.
W niedzielę przed dwoma tygodniami Janusz nie czekał na fachowców. Poprosił rodzinę i przyjaciół, żeby przypięli go do wózka. - Totalna partyzantka. Głowę, żeby mi nie opadała, miałem przywiązaną opaską, ale musiałem spróbować - opowiada √Ö≈°witaj. Z pomocą przyjaciół pojechał do osiedlowego sklepu. - Pierwszy raz od 15 lat byłem w sklepie - cieszy się. Z wycieczki wrócił z sokiem w kartonie i poranioną twarzą. - Aż strach było patrzeć. Głowa podskakiwała na każdym wyboju i rurka do sterownia poharatała mu całe usta - opowiada Renata Kucaj, pielęgniarka, która opiekuje się √Ö≈°witajem.
Według zapewnień firmy Apco wózek ma być gotowy w połowie kwietnia. Fundacja "Mimo wszystko" przygotowuje specjalną konferencję prasową, na której √Ö≈°witaj oficjalnie siądzie na wózku. - Ciężko mi już uwierzyć w jakiekolwiek zapewnienia - wzdycha √Ö≈°witaj.
√¢ÀÜ≈°√ɂİ√Ǭ¨√Ǭ®ródło: Gazeta Wyborcza Katowice
http://miasta.gazeta.pl/katowice/1,35063,5044918.html
A w Apco nadal musza sie uczyc, bo nawet Switajowi wozka wymierzyc nie potrafia, ale kupa ja ....pi...dole, ale amatorka.Rozbawiony pisze:No bo przecież Twoja propaganda jest subtelna jak płatek różySpazz pisze:Ja Ci objaśnię. Kolesiowi chodzi o to, że gdyby się okazało, że ktoś z GTMa przeszedł do Panthery, to by się spotkało z jego entuzjastyczną RadościąAnonymous pisze:A Twojego postu nie kumam, moglbys jasniej pisac?.Ale że przeszedł do innej firmy, to już jest mocno podejrzane.
Od niedawna czytam to forum i muszę przyznać, że z tak nachalną i prymitywną propagandą, jak tutaj robi Panthera, to się już dawno nigdzie nie spotkałem.![]()
A ten "ktoś" kto przeszedł, to już był w Pantherze i widać sporo od nich wyciągnął, no ale się nie douczył