Tetraplegik • Jade na obóz FAR,mam sie bać !? - Strona 5
Strona 5 z 6

Re: Jade na obóz FAR,mam sie bać !?

: 04 lip 2014, 22:07
autor: welski
para to mają tam wakacje w porównaniu do tetra :) my mamy dużo ciężej ; , bo paraplegikowi wystarczy powiedzieć co i jak i on to zrobi ,bo nie ma ograniczeń siłowych.

jedź śmiało......ale jakby co....ale jakby co!!!...

to mogę po tobie dostać twój wózek?!!! byłem pierwszy pamiętaj ;
żartuje oczywiście...

bo do wózka nie zapomnij dołożyć poduszki jeszcze..


NIKT TAM CIE NIE SKRZYWDZI.
no chyba że jesteś aslamskim rudym geem, to może być problem.

Skończyłem ; nie mogłem się powstrzymać od żartu.
jedź spokojnie i będziesz się bawił dobrze.

Re: Jade na obóz FAR,mam sie bać !?

: 04 lip 2014, 22:53
autor: equinox
Jedź spokojnie, jak byś jechał na obóz sportowy [przed wypadkiem] bez stresu po obozie będziesz samowystarczalny, samodzielny, i ''wolny''
pozdrawiam
eq

Re: Jade na obóz FAR,mam sie bać !?

: 05 lip 2014, 10:00
autor: welski
Jako tetra błędnie być może myślę, że obóz przydaję się paraplegikom tylko do nauki jazdy po schodach i jazdy w zaawansowanym balansie, a takie rzeczy czy przesiadanie , czy ubieranie i mycie to żaden problem dla nich, ale też pewnie nie jest aż tak różowo.

Re: Jade na obóz FAR,mam sie bać !?

: 05 lip 2014, 12:04
autor: baro91
Wózek mam z faru musli :P więc szału nima :P mój dopiero w GTMie gotują :P u mnie jest bryndza z balansem bo jak czasem próbóje to boska spastyka pomaga mi wylądować na plecach ;/ ogólnie gdyby nie spastyka bylbym troche szczęsliwszy bo przeszkadza w naj mniej oczekiwanych momentach. Dobra już się nie użalam paraplegików tu chyba nie lubią :P :lol:

Re: Jade na obóz FAR,mam sie bać !?

: 05 lip 2014, 15:20
autor: welski
Lubimy tylko zazdrościmy ; że wy macie wszystko od razu, a my nawet po 20latch nie dojdziemy do waszej sprawności :)
No i zauważyłem że parusy patrzą z góry na tetrusów ; że my słabsi jesteśmy itd

Re: Jade na obóz FAR,mam sie bać !?

: 05 lip 2014, 22:38
autor: baro91
No nie wiem czy tak wszystko mamy od razu wykłucać sie nie będę, wszyscy mamy przekichane po swojemu

Re: Jade na obóz FAR,mam sie bać !?

: 06 lip 2014, 09:32
autor: gogosc
A mojemu koledze połamali nogę na obozie aktywnej rehabilitacji.Pojechał pierwszy raz i zong gips pod jajca.

Re: Jade na obóz FAR,mam sie bać !?

: 06 lip 2014, 12:00
autor: tetrus97
baro91 pisze:No nie wiem czy tak wszystko mamy od razu wykłucać sie nie będę, wszyscy mamy przekichane po swojemu
wolałbym (na pewno nie tylko ja) mieć przekichane jako przeciętny parus, niż tetrus

Re: Jade na obóz FAR,mam sie bać !?

: 06 lip 2014, 13:14
autor: siera71
baro91 pisze:Wózek mam z faru musli :P więc szału nima :P mój dopiero w GTMie gotują :P u mnie jest bryndza z balansem bo jak czasem próbóje to boska spastyka pomaga mi wylądować na plecach ;/ ogólnie gdyby nie spastyka bylbym troche szczęsliwszy bo przeszkadza w naj mniej oczekiwanych momentach. Dobra już się nie użalam paraplegików tu chyba nie lubią :P :lol:
mówisz że masz spastykę :) a próbowałeś się sam rozciągać ? ja jestem tetra i często też mnie spstyka męczy dlatego często pochylam się na kolana jak siedzę na wózku i jak mam taką możliwość to 2-3 razy dziennie się rozciągam na łóżku i jest ok :) mam kolegę para który ma bardzo dużą spastykę i przypina sobie paskiem nogi powyżej kolan do ramy wózka :)

Re: Jade na obóz FAR,mam sie bać !?

: 06 lip 2014, 14:15
autor: welski
Ja też muszę nogi spinać od góry paskiem, bo nie dam rady bez tego po mieście jeżdzić. Na przykład nogi się prostują gdy sikam i jest problem je z powrotem zgiąć i postawić na podnóżkach, zajmuje to mi około 1min. Ale na pewno macie też sytuacje że w czasie nie wymęczycie spastyki, siedząc długo na wózku i nastaje chwila, że każdy nawet minimalny ruch powoduje wybuch spastyki, wtedy trzeba się czegoś złapać by z wózka nie spaść. Ja już kilka razy w ten sposób w monitor kompa przypieprzyłem i znalazłem się pod stolikiem kompa ; , ale na ziemi więcej razy w ten sposób leżałem, jeśli jest wysokie oparcie wózka, najlepiej objąć z tyłu oparcie i się przytrzymać w czasie "ataku" , w nowym wózku będę miał oparcie 26cm to może być problem ;.

Re: Jade na obóz FAR,mam sie bać !?

: 06 lip 2014, 23:04
autor: siera71
mi bardzo napina brzuch i pojawia się przy takim dłuższym napięciu spastycznym ból kręgosłupa w odcinku lędźwiowym :/

Re: Jade na obóz FAR,mam sie bać !?

: 07 lip 2014, 09:29
autor: dido
gogosc pisze:A mojemu koledze połamali nogę na obozie aktywnej rehabilitacji.Pojechał pierwszy raz i zong gips pod jajca.
Hej. Gorąca prośba... dasz mi jakiś kontakt do siebie? Konkretnie to szukam kontaktu właśnie z kolegą od gipsu po jajca :) Odezwij się proszę do mnie na nickis@op.pl i może podaj jakiś num tel.

Re: Jade na obóz FAR,mam sie bać !?

: 07 lip 2014, 18:16
autor: aneta
Witam
Pisze nie na temat ale widzę ze ten wątek jest aktywny.
Pomóżcie radą jesli możecie. Moja mama jest tydzień po operacji guza srodrdzeniowego. Ma porażenie czterokonczynowe, w piątek przeniesli ja ba oddział reh. Wg. prawa przysługuje jej na wczesnej rehabilitacji neurologicznej do 16 tyg a pani doktor przyznała tylko 4 bo w ich założeniu mają tylko przystosować do wózka i koniec. Jak mam "zmusić" lekarza by wydłużyl pobyt. Co dalej , czy brać rehabilitanta prywatnie, czy coś się jeszcze z nfz należy. Co będzie nam potrzebne w domu, wiem ze łóżko reh. , materac przeciwodlezynowy, wózek i co dalej. Musze to wszystko kupić sama czy dostaniemy jakieś dofinansowanie. Mama jest w Konstancinie, może macie jakieś doświadczenia z tym ośrodkiem.

Re: Jade na obóz FAR,mam sie bać !?

: 07 lip 2014, 18:38
autor: muppet
Witam, proszę skontaktuj się z biurem centralnym FAR 226518801 lub 03 pomogą. Lub pisz na mój prywatny e-mail. trzymajcie się. Pozdrawiam

Re: Jade na obóz FAR,mam sie bać !?

: 08 lip 2014, 10:02
autor: Gość
aneta pisze:Witam
Pisze nie na temat ale widzę ze ten wątek jest aktywny.
Pomóżcie radą jesli możecie. Moja mama jest tydzień po operacji guza srodrdzeniowego. Ma porażenie czterokonczynowe, w piątek przeniesli ja ba oddział reh. Wg. prawa przysługuje jej na wczesnej rehabilitacji neurologicznej do 16 tyg a pani doktor przyznała tylko 4 bo w ich założeniu mają tylko przystosować do wózka i koniec. Jak mam "zmusić" lekarza by wydłużyl pobyt. Co dalej , czy brać rehabilitanta prywatnie, czy coś się jeszcze z nfz należy. Co będzie nam potrzebne w domu, wiem ze łóżko reh. , materac przeciwodlezynowy, wózek i co dalej. Musze to wszystko kupić sama czy dostaniemy jakieś dofinansowanie. Mama jest w Konstancinie, może macie jakieś doświadczenia z tym ośrodkiem.
Materac, wózek, pampersy, podkłady dostaniesz od NFZ-PCPR.Musisz pójść do PCPR w swoim mieście i o tym wszystkim powiedzieć.Rehabilitację zleci lekarz domowy.Należy się 80h w roku.