Tetraplegik • kontrolowana zdrada - Strona 3
Strona 3 z 6

Re: kontrolowana zdrada

: 17 kwie 2013, 13:42
autor: Justysia
Gabrysia pisze:Ależ nie trzeba rezygnować z różnorodności! A wózkowicze nie tylko seks oralny mają do zaoferowania. Nie macie już wyobraźni, czy co? Na przeglądzie wszystkich pozycji z Kamasutry się nie kończy...Ja tam jestem zadowolona i nie szukam nigdzie indziej.
I tej wersji sie trzymaj jeśli Tobie odpowiada ,to jest to jedyna i słuszna . Ze mną problem jest właśnie taki że mam aż za dużo wyobrazni i nie tylko o pozycje tu chodzi .

Re: kontrolowana zdrada

: 17 kwie 2013, 14:06
autor: Justysia
Gabrysia pisze:Ależ nie trzeba rezygnować z różnorodności! A wózkowicze nie tylko seks oralny mają do zaoferowania. Nie macie już wyobraźni, czy co? Na przeglądzie wszystkich pozycji z Kamasutry się nie kończy...Ja tam jestem zadowolona i nie szukam nigdzie indziej.
Właśnie moja wyobraznia jest przeogromna i nieograniczona nie chodzi mi tylko o różnorodność pozycji a jeśli twoja jest choć w jakimś procencie równa mojej to powinnaś wiedzieć o co mi chodzi. Jeśli jesteś zadowolona ze swojego partnera to jest to jedynie słuszna decyzja żeby przy nim zostać .Pozdrawiam:)

Re: kontrolowana zdrada

: 17 kwie 2013, 14:12
autor: Justysia
Zuza69 pisze:Są też kobiety, które miały tyle penisów w cipie, że więcej nie potrzebują.Taka sobie może wybrać kalekę na męża.
Oj Zuza Zuza nie o ilość a o jakość tu chodzi . I taka kobieta z dużym doświadczeniem tym bardziej nie powinna wiązać sie z wózkowiczem bo jej to poprostu nie wystarczy .W miare jedzenia apetyt rośnie :)

Re: kontrolowana zdrada

: 17 kwie 2013, 14:55
autor: Zonainwalidy
Widzisz Justysia.Świat na szczęście jest ułożony, że każdy ma szansę znaleźć osobę odpowiednią dla siebie.Nie wszyscy żyją tylko po to żeby się seksować. Ja świadomie wybrałam życie z ON wiedząc, co mnie czeka i z czym będą problemy.Jednak kiedy wracam z pracy, zmęczona obiadek mam przygotowany, mój Piotruś czeka z uśmiechem na twarzy, wiem że nikt mnie nie oszukuje, nie zdradza, kiedy się chcę przytulić, to nie mówi że nie ma czasu, czy też idzie do kolegi na piwo, nie przychodzi uchlany, nie robi awantur.Takiego życia niektórzy potrzebują.Stabilizacji i spokoju.A *, jest miły, ale nie jest remedium na życie.

Re: kontrolowana zdrada

: 17 kwie 2013, 15:57
autor: Justysia
Zonainwalidy pisze:Widzisz Justysia.Świat na szczęście jest ułożony, że każdy ma szansę znaleźć osobę odpowiednią dla siebie.Nie wszyscy żyją tylko po to żeby się seksować. Ja świadomie wybrałam życie z ON wiedząc, co mnie czeka i z czym będą problemy.Jednak kiedy wracam z pracy, zmęczona obiadek mam przygotowany, mój Piotruś czeka z uśmiechem na twarzy, wiem że nikt mnie nie oszukuje, nie zdradza, kiedy się chcę przytulić, to nie mówi że nie ma czasu, czy też idzie do kolegi na piwo, nie przychodzi uchlany, nie robi awantur.Takiego życia niektórzy potrzebują.Stabilizacji i spokoju.A *, jest miły, ale nie jest remedium na życie.
Jest dokładnie tak jak piszesz ,ile ludzi tyle różnych charakterów .W przeciwieństwie do zwierząt (z wyjątkiem człekokształtnych) człowiek kocha sie nie tylko w celu prokreacji ale dla przyjemności ,a ponieważ jest istota myśląca robi to różnorakie sposoby . Jednemu wystarcza tak jak Tobie innym nie .Nie zakładam nawet że osoba którą kocham będzie mnie zdradzać czy oszukiwać .Alkoholikowi w pierwszych słowach powiedziałabym NIE . Nie widze nic złego w kontaktach mojego partnera z kolegami czy wyjście na piwo (wręcz uważam że powinien dla zdrowia psychicznego mieć kontakt z ludzmi ,nie mam go przecież na wyłączność). Czytając to co napisałaś odniosłam wrażenie (być może niesłuszne )że w zupełności wystarczył by Tobie pies lub kot (z wymienionych przez Ciebie czynności nie ugotował by tylko obiadu ).

Re: kontrolowana zdrada

: 17 kwie 2013, 21:11
autor: Zonainwalidy
Kota i dwa pieski też mamy.Nic nam więcej nie potrzeba.A wy inwalidzi, weźcie się w garść i przestańcie się cię kompromitować licząc na refundowane "kurewki" przez NFZ i jakieś "kontrolowane zdrady".Jak ktoś czyta to forum i śledzi ten wątek, to może sobie o was pomyśleć, że jesteście niepełnosprawni umysłowo.Żenada....proponuję usunąć ten wątek.

Re: kontrolowana zdrada

: 19 kwie 2013, 15:24
autor: zapytaj
pytanie do dziewczyn,żon które są w stałym związku z tetrusem . Czy wasi partnerzy potrzebują waszej pomocy przy ubieraniu,myciu i potrzeb [toaleta] ?

Re: kontrolowana zdrada

: 19 kwie 2013, 16:58
autor: Gabrysia
Chcesz prowadzić badania statystyczne nad wpływem asysty przy defekacji na pożycie seksualne? Odpowiedź jest jedna: MIŁOŚĆ. Prawdziwa, wieczna i absolutna. Istnieje. Polecam.

Re: kontrolowana zdrada

: 19 kwie 2013, 19:17
autor: zapytaj
Gabrysia pisze:Chcesz prowadzić badania statystyczne nad wpływem asysty przy defekacji na pożycie seksualne? Odpowiedź jest jedna: MIŁOŚĆ. Prawdziwa, wieczna i absolutna. Istnieje. Polecam.
Nie nie prowadzę statystyki . Próbuję dowiedzieć sie gdzie tkwi błąd ? [w moim związku] . Czy kobieta pomagająca wypróżnić się swojemu mężowi nie ma oporu kochać się z nim?

Re: kontrolowana zdrada

: 19 kwie 2013, 22:06
autor: maurycy1313
Przecież dostałeś/aś odpowiedź powyżej.

Re: kontrolowana zdrada

: 20 kwie 2013, 19:41
autor: zapytaj
dostalem ale Gabrysia pytala sie czy prowadze badania.
Gabrysia czyli myslisz ze nie kocha mnie?

Re: kontrolowana zdrada

: 20 kwie 2013, 21:10
autor: Gabrysia
Myślę, że każdy ma inną wrażliwość i to bardzo indywidualna sprawa. Nie gadaj tu z nami, tylko z samą zainteresowaną. Ze swojej strony powiem tylko, że:
a) często faceci mają z tym większy problem niż pomagające panie
b) dobrze robi podejście do tematu maksymalnie na wesoło. Ja się wygłupiałam i pozwoliło to zdjąć trochę ciężkich emocji z niego
c) jak pomagam w łazience to myślę, że to mój dzielny, kochany facet, a jak się kochamy to nie myślę o pomaganiu w łazience tylko o tym, jak właśnie jest nam obojgu miło.
No, to napisałam to samo co wcześniej, tylko bardziej szczegółowo.

Re: kontrolowana zdrada

: 21 kwie 2013, 12:25
autor: luke
czy wypadek czy nie prawdziwy mezczyzna niegdy nie przestaje zdradzac bo po pierwsze biologicznie jestesmy poligamistami a po drugie najwazniejsze kobieta nie oszukujmy sie jast fajna ale do max poł roku pozniej sie nudzi i ''to co było fajne juz takie nie jest'' wtedy coraz bardziej zaczynamy pragnac innej ładniejszej młodszej i seksowniejszej dupeczki. Panowie kobieta to jest tylko kobieta słaba i nieogarnieta nie zapominajcie o tym!

Re: kontrolowana zdrada

: 21 kwie 2013, 13:54
autor: Justysia
luke pisze:czy wypadek czy nie prawdziwy mezczyzna niegdy nie przestaje zdradzac bo po pierwsze biologicznie jestesmy poligamistami a po drugie najwazniejsze kobieta nie oszukujmy sie jast fajna ale do max poł roku pozniej sie nudzi i ''to co było fajne juz takie nie jest'' wtedy coraz bardziej zaczynamy pragnac innej ładniejszej młodszej i seksowniejszej dupeczki. Panowie kobieta to jest tylko kobieta słaba i nieogarnieta nie zapominajcie o tym!
Luke widze w Tobie niekonsekwencje w toku twojego myślenie he he lub dopiero teraz dotarło do Ciebie to co pisałam wcześniej .Tak nie jesteśmy stworzeni do monogamii !!!!! To działa w obie strony zarówno panów jak i pań. Współczesna niezależna kobieta już tego nie ukrywa (choć do tej pory wiele nie potrafi sie przyznać do tego przed społeczeństwem ). Panie wiedzą czego oczekują i potrafią to wziąć ,wymieniają swoich kochanków kiedy tylko im sie znudzą. Nazywając kobiety nieogarniętymi może myślałeś o swojej żonie -kobiecie która trwa przy Tobie ? Niektóre z braku wiary w siebie ,obowiązku lub poprostu dla wygody(czytaj pieniędzy) zostają przy swoich nudnych facetach .Osobiście nie uważam że to ogromy błąd .

Re: kontrolowana zdrada

: 29 kwie 2013, 09:46
autor: Wojciech10
HEJ JUSTYSIA FAJNIE NAPISAŁAŚ, ŻE KOBIETY TEŻ SĄ NIE GRZECZNE I ZMIENIAJĄ FACETÓW BARDZO CZĘSTO, TYLKO DLA CZEGO? BO MOŻE IM SIĘ ZNUDZILI, A MOŻE NIE POTRAFIĄ JE ZADOWOLIĆ BO CO TO ZA FACET JAK * Z KOBIETOM JEST TYLKO DLA NIEGO PRZYJEMNOŚCIĄ A O NIEJ W CALE NIE MYŚLI, ALE NIE WSZYSTKIE SĄ TAKIE KOBIETY I NIE WSZYSCY MĘŻCZYŹNI CHOĆ PRZYZNAJE, ZE JA TEŻ ZDRADZAŁEM ŻONĘ NIE WIEM CZY ONA MNIE NIE, ALE JEST ZE MNĄ DO DZIŚ OD WYPADKU 6 LAT MINĘŁO, MOŻE DLA TEGO ŻE JĄ KOCHAM I ONA MNIE, A MOŻE DLA TEGO, ŻE CO STOSUNEK TO MA ORGAZM, A MOŻE PO PROSTU TAK MA BYĆ I JEST WIERNA, TEGO NIE WIEM I MYŚLĘ, ŻE WOLE ŻEBY TAK ZOSTAŁO A WRACAJĄC DO KOBIET TO SĄ GORSZE OD FACETÓW I BARDZIEJ ZBOCZONE I BRZYDKO MÓWIĄC (ŚWIŃSKIE), ALE TO MOŻE WYNIKA Z TEGO, ŻE PO PROSTU FACECI NIE POTRAFIĄ JE ZADOWOLIĆ TO ONE SE WYMYŚLAJĄ RÓŻNE SPOSOBY NA PRZYJEMNOŚĆ.