Tetraplegik • zdrowe dziewczyny a niepełnosprawni faceci
Strona 1 z 50

zdrowe dziewczyny a niepełnosprawni faceci

: 31 maja 2005, 17:59
autor: jacek1982
Dlaczego zdrowe dziewczyny boją się wiązać z niepełnosprawnym facetem? skąd ten lęk? Czy to wynika z wyrachowania i wygodnictwa ktore teraz jest modne w społeczeństwie ?

: 31 maja 2005, 19:02
autor: agusia
To raczej wynika z zacofania społeczeństwa, ludzie uważają osoby na wózkach za ludzi drugiej kategorii. Wydaje się, że często woleli by żeby ich dzieci związały się z alkoholikiem niż z osobą na wózku.
Zamiast dać szansę osobie niesprawnej , zanim ją poznają, już ją osądzają.
Z drugiej strony można powiedzieć, że często osoby poruszające się na wózku mają inne podejście do życia, zwracają uwagę na inne rzeczy, są bardziej spostrzegawczy,odmiennie niż chodziaki i to może niektórych odstraszać.

: 31 maja 2005, 19:45
autor: marcin tetra
z dziewczyny nie wiedza co traca o co moze byc lepszego od kochanego tetruska :lol:

: 31 maja 2005, 21:25
autor: Dorota Bucław
Ja co prawda też jeżdżę na wózku, ale sądzę że czy to dziewczyna czy chłopak niezależnie od płci czasem boi się związać z osobą na wózku ponieważ nie czarujmy się jest to trochę inne życie niż ze zdrowym partnerem a w zwiąku z tym są też pewne wyrzeczenia. Niestety jakby nie patrzeć jest ich dośc dużo chociażby same bariery architektoniczne jakie mamy w Polsce to już jak sport ekstremalny. poza tym życie towarzyskie też trochę musi pójść na bok, oczywiście zależy też jak aktywna jest dana osoba na wózku, ale wyrzeczeń jest wiele. Z drugiej strony jednak lepiej aby taka osoba( partner) zdawała sobie sprawę z naszego kalectwa i warto czekać na nią dłużej, ale przynajmniej będzie umiała w całości zaakceptowac nas takimi jakimi jesteśmy, a wtedy taki wiązek ma szansę przetrwać długo. Kończąc chciałam jednak zauważyć że mężczyźnie na wózku łatwiej jest znaleść zdrową partnerkę niż kobiecie zdrowego mężczyznę.

: 01 cze 2005, 10:02
autor: Margola
Jacku.... może poprostu nie spotkałeś TEJ jednej jedynej :wink:

A co do zacofania w społeczeństwie.... pamiętam jak kiedyś po operacji córka wywiozła mnie na wózku na spacer do przyszpitalnego parku... Jakieś dziecko pokazało mnie palcem mamie i zapytało.. " mamo, dlaczego ta pani jedzie na wózku?" Dziecko dostało od mamy po łapkach i mama skomentowała: " nie pokazuj pacem! To kaleka!" Miałam ochotę powiedzieć cos niemiłego tej pani, ale opanowałam się.

: 01 cze 2005, 11:52
autor: jacek1982
no to pieknie. Za kilka lat wyrosnie taki sam potwor jak jego mamusia.

: 01 cze 2005, 12:44
autor: Ala
Dorota Bucław pisze:Ja co prawda też jeżdżę na wózku, ale sądzę że czy to dziewczyna czy chłopak niezależnie od płci czasem boi się związać z osobą na wózku ponieważ nie czarujmy się jest to trochę inne życie niż ze zdrowym partnerem a w zwiąku z tym są też pewne wyrzeczenia. Niestety jakby nie patrzeć jest ich dośc dużo chociażby same bariery architektoniczne jakie mamy w Polsce to już jak sport ekstremalny. poza tym życie towarzyskie też trochę musi pójść na bok, oczywiście zależy też jak aktywna jest dana osoba na wózku, ale wyrzeczeń jest wiele. Z drugiej strony jednak lepiej aby taka osoba( partner) zdawała sobie sprawę z naszego kalectwa i warto czekać na nią dłużej, ale przynajmniej będzie umiała w całości zaakceptowac nas takimi jakimi jesteśmy, a wtedy taki wiązek ma szansę przetrwać długo. Kończąc chciałam jednak zauważyć że mężczyźnie na wózku łatwiej jest znaleść zdrową partnerkę niż kobiecie zdrowego mężczyznę.
Dorota zgadzam się z Tobą w 100 % :D

: 01 cze 2005, 15:54
autor: marcin tetra
szukajcie a znajdziecie hehe

: 02 cze 2005, 21:32
autor: pedro
A ja sam przez lata sam bronilem sie przeed zwiazkami, jednoczesnie prowokowalem a gdy ktoras z dziewczyn zblizala sier zbytnio uciekalem. Lala balem sie odpowiedzialnosci za inna osobe, balem sie ze nie podolam, balem sie ze moja niepelnospraswnosc z czasem zwyciezy uczucie, milosc, przywiazanie. Najbezpieczniej czulem sie w pewnego rodzaju romansach, wiedzac ze zawsze moge zostawic druga osobe bowiem ma do kogo wrocic. Czy zdrowe dziewczyny bronia sie przed zwiazkiem z ON, jak kazda inna osoba stajaca przed niewiadomym, niepewnym, jednak gdy poczuje bezpieczenstwo obawa znika. A bezpieczenstwo to nie zapewnienie pieniedzy, domu, dobrobytu, spelanianie zachcianek, ale chyba to cos co pozwala partnerce wierzyc i czuc ze Ty to ta osoba z ktora chce sie byc. Wsrod zdrowych ludzi czesto przewaza fascynacja innoscia, a to nie milosc, kiedy orientuja sie ze ON chce czegos wiecej same otrzezwiaja i chca zmykac. Trudno jest rozroznic fascynacje od uczucia i dlatego tak czesto ON wydaje sie ze ktos chce czegos wiecej.

: 02 cze 2005, 21:52
autor: jacek1982
faktycznie masz racje wiekszosc on zle interpretuje uczucia i jak ktos im okaze pomoc lub zainteresowanie to mysla od razu ze to jest jakas wielka milosc i cos z tego bedzie a w wiekszosci wypadkow jest tak ze ta osoba zdrowa chce byc tylko mila dla nas i tyle. A pozniej slyszymy teksty " mozemy zostac tylko przyjaciolmi" :D

: 04 cze 2005, 00:05
autor: marcin tetra
ale czasami az przyjazni rodzi sie milosc i to jest piekne

: 04 cze 2005, 11:35
autor: jacek1982
teraz sobie tak siedze i mysle, ze facet ktory jest sparalizowany od pasa w dol i nieczuje penisa wlasciwie nie powinien odczuwac potrzeby seksu i w ogole myslec o nim bo przeciez ma porazone te osrodki czuciowe i nie moze odbyc pelnego stosunku, a kobiety lubia czuc "go" w sobie :oops:

: 04 cze 2005, 11:55
autor: agusia
To chyba źle sobie myślisz i mylisz pojęcia.
To, że ktoś jest sparaliżowany od pasa w dół nie znaczy przecież, że jest tylko w połowie mężczyzną. To tak jakbyś myślał, że jak ktoś straci rękę albo nogę jest tylko w 3/4 człowiekiem i nic od życia mu się już nie należy.
:kwasny:

: 04 cze 2005, 12:19
autor: jaksu
Jak będziesz sobie tak siedział i myślał, to jedynie w dołek się wpuścisz - zupełnie niepotrzebnie ;)
Niewątpliwie nie każda dziewczyna potrafiłaby się związać z nipełnosprawnym facetem, ale są takie, dla których sprawne ciało nie jest wyznacznikiem priorytetowym. Mimo tego jednak - dla mnie bynajmniej, ale i dla wielu innych kobiet (nie wszystkich, oczywiście) facet musi być facetem, a nie "kochanym tetruskiem" czy "paraskiem". I o tym warto pamiętać. Bo wiem, że są tacy faceci, którzy oczekują od kobiet, że będą się troszczyły i głaskały jak misia :mrgreen: Teddy Bear :mrgreen: A to nie tędy droga ;)
Jeśli o lęku mowa - cóż, lęk można oswoić :). Tylko trzeba się troszeczkę postarać.
A Ty, Jacku - widocznie jeszcze nie trafiłeś na swoją drugą połowę. Cierpliwości :) Może Cię pocieszy fakt, że nie tylko tetrusy czy parasy mają z tym problem :mrgreen:
Zaś co do potrzeb - miłości, bliskości, seksu i wielu innych- każdy ma prawo je odczuwać i realizować, bez względu na sprawność, czucie czy cokolwiek innego. Tak jesteśmy stworzeni i musimy dążyć do tego, by te potrzeby zaspokajać, by było nam w życiu dobrze ;)
A że związki (lub to, co wydawało nam się związkiem) się kończą....???? Cóż, takie życie. Sądzę, że jeśli spotkasz kogoś, kto Cię pokocha i kogo Ty będziesz kochał, to nie powiecie sobie, że możecie zostać wyłącznie przyjaciółmi.

Poza tym to nie jest tylko tak, że zdrowe dziewczyny boją się i kropka. Myślę, że w tej kwestii bardzo trafnie wypowiedział się Pedro.

Nie łam się - marzenia się spełniają :)

: 04 cze 2005, 12:44
autor: Krzyżak
Jacek1982 a facet, który jest cały sparaliżowany to Twoim zdaniem co powinien czuć --NIC--paranoja. To, że masz sparaliżowaną dolną połowę ciała to górna jest bardziej wyczulona na dotyk, pieszczoty i na tym się koncentruj, a o partnerkę się nie martw bo ona spewnością dozna tyle przyjemności co Ty (jak nie więcej).
Moim zdaniem strach ma wielkie oczy i to on paraliżuje niektórych chodziaków przed związkami z ON.