Spastyka podczas jazdy

Czyli tetraplegik za kierownicą...

Moderator: Moderatorzy

michalrx
cicha woda
Posty: 41
Rejestracja: 10 mar 2009, 14:48
Lokalizacja: Szczecin

Spastyka podczas jazdy

Post autor: michalrx » 05 kwie 2010, 16:49

Witam,
Nie znalazłem podobnego tematu, a chciałbym dowiedzieć się jak sobie radzicie ze spastyką podczas prowadzenia samochodu (szczególnie z silniejszą), ponieważ w piątek zaczynam kurs i chciałbym jak najlepiej się przygotować ^^.

BTW. jeżdżąc jako pasażer, krzyżuję nogi i to rozwiązuje większość problemów jednak na dużych dziurach czasami potrafi mnie spiąć i nie wiem jak to będzie podczas kierowania.

Pozdrawiam

marcin be
papla
Posty: 123
Rejestracja: 03 lut 2007, 18:35

Post autor: marcin be » 05 kwie 2010, 18:34

Przed jazdą postaraj się chociaż z kwadrans porozciągać. Najlepiej w łóżku, ale jeśli nie będziesz miał takiej możliwości to zastosuj farowską rozgrzewkę, taką jakie były przed każdymi zajęciami na obozie far.
Nogi trzymaj jak najszerzej i jak najluźniej. Najlepiej stopy miej blisko pośladków, wtedy najbardziej się rozszerzą.
Skrzyżowane nie są czasem cały czas napięte?
Czasem zajęcia zaczynałem i o 6 rano. Nie wiem czy jedziesz do Miętnem czy gdzie indziej, ale u nas zabawa trwała do minimum 24. Hałas jak cholera i wyspać się nie szło. Bywało, że spałem zaledwie po 3 godziny dziennie. Raz miałem taką akcję, że gdy wstałem po tych kilku godzinach snu to ledwo co się ubrałem i musiałem "biegiem" lecieć na jazdę. Po 15 minutach prowadzenia auta, w zakręcie spięło mnie tak mocno w udach (ścisnąłem nimi kierownicę), że musiałem puścić gaz i chwycić kierownicę dwoma rękoma . Akurat wtedy zjeżdżałem z obwodnicy do miasta i miałem tylko lub aż 30km/h, bo ledwo co się dowlokłem "na prostą". Na szczęście instruktor tego nie zauważył :D
Jestem tetrusem i nie byłbym w stanie jej wtedy utrzymać jedna rękom.
Na każdych swiatłach ruszaj nogami, pracuj nimi, męcz je, to nie spotka Cie taka sytuacja jak mnie, a mogło być nieciekawie bo naprzeciw był nasyp. Gdyby nie trochę mej siły to zjechałbym w rów;/

michalrx
cicha woda
Posty: 41
Rejestracja: 10 mar 2009, 14:48
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: michalrx » 05 kwie 2010, 19:51

Porozciągać owszem się mogę, ale tylko w sposób "farowski", bo inaczej nie dam rady, niestety mocna spastyka + przykurcze = niemożność wyprostowania nóg.

Czy pisząc, żebym nogi trzymał jak najbliżej pośladków mówisz o siedzeniu po turecku z nogami na siedzeniu? Bo jeśli tak to jeszcze nie próbowałem;>

Jeśli chodzi o mnie to po skrzyżowaniu są dużo bardziej rozluźnione niż trzymając je normalnie.

Wiesz co, nie jadę do Miętnem, bo w tym roku nie ma kursów, dlatego zdecydowałem się na prawko u siebie w mieście.

No to rzeczywiście w nieciekawym momencie złapała Cie spatyka - właśnie tego się obawiam... chociaż mam nadzieję, że nic takiego się nie wydarzy.

marcin be
papla
Posty: 123
Rejestracja: 03 lut 2007, 18:35

Post autor: marcin be » 05 kwie 2010, 21:41

Nie, nie chodziło mi o to żebyś siedział po turecku, tylko o to żebyś miał stopy jak najdalej od pedałów.
Tak trochę się chyba też zagalopowałem z tymi radami bo każdy ma trochę inną spastykę. Jak Ci się dobrze siedzi ze skrzyżowanymi nogami to tak siedź. Zrób tak żebyś nie wpadł na zakręcie w rów lub i nawet przy wyprzedzaniu :D
Poradzisz sobie, tylko bądź "luźny" :D

Gość

Post autor: Gość » 06 kwie 2010, 00:38

ja osobiscie jeszcze nie jezdze ale mam nadzieje ze niedlugo zaczne. nie mam zbyt duzych problemow ze spastyka podczas sidzenia jako pasazer. ale slyszalem od innych ze niektorzy zwiazuja sobie nogi lub przywiazuja do czegos, nie wiem niestety jak to dokladnie wyglada ani czy pomaga.

ToJa
papla
Posty: 180
Rejestracja: 21 lut 2005, 10:37
Lokalizacja: z domu

Post autor: ToJa » 06 kwie 2010, 14:28

Najlepiej piwko przed jazda, na rozluznienie ;)

Gość

Post autor: Gość » 06 kwie 2010, 14:56

ToJa pisze:Najlepiej piwko przed jazda, na rozluznienie ;)
Mam nadzieję, że tylko sobie żartujesz :)

michalrx
cicha woda
Posty: 41
Rejestracja: 10 mar 2009, 14:48
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: michalrx » 06 kwie 2010, 16:19

ToJa pisze:Najlepiej piwko przed jazda, na rozluznienie ;)
Hehehe, jakby tak było można to chyba byłoby najlepsze rozwiązanie ;D Po alkoholu są baaaardzo luźne ;D

Awatar użytkownika
Tom4Fun
gaduła
Posty: 451
Rejestracja: 22 lis 2007, 18:23
Lokalizacja: ja Cię znam ?

Post autor: Tom4Fun » 07 kwie 2010, 11:37

ewentualnie jakaś tabletka na spastykę, bo skoro na co dzień nie bierzesz to wystarczy mała dawka ;)
Obrazek

michalrx
cicha woda
Posty: 41
Rejestracja: 10 mar 2009, 14:48
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: michalrx » 07 kwie 2010, 13:59

Chodzi o to, że już na co dzień biorę tabletki.

robitech
cicha woda
Posty: 49
Rejestracja: 19 lip 2008, 14:29

Post autor: robitech » 12 kwie 2010, 09:45

Witam
U mnie jakos spokój z spastyką chociaż kiedys mi noga wpadła na pedał gazu i było ciekawie :D

kowal 33
cicha woda
Posty: 24
Rejestracja: 03 kwie 2010, 18:42

Post autor: kowal 33 » 12 kwie 2010, 18:12

michalrx pisze:Chodzi o to, że już na co dzień biorę tabletki.
Jakie bierzesz tabletki na spastycznosc/dawka?

michalrx
cicha woda
Posty: 41
Rejestracja: 10 mar 2009, 14:48
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: michalrx » 13 kwie 2010, 14:26

2x mydocalm i sirdalud. A czemu pytasz?

kowal 33
cicha woda
Posty: 24
Rejestracja: 03 kwie 2010, 18:42

Post autor: kowal 33 » 13 kwie 2010, 20:05

Zalezy od organizmu i od ''sfasty'',mi pomaga jednorazowo 5mg relanium z 50mg baclofenem podczas jazdy.Ta dawka obniza mi napiecie do 2godz. a pozniej jest juz kiepsko,najmniejsza dziura i ''spinka''.

Awatar użytkownika
Tom4Fun
gaduła
Posty: 451
Rejestracja: 22 lis 2007, 18:23
Lokalizacja: ja Cię znam ?

Post autor: Tom4Fun » 16 kwie 2010, 21:31

michalrx popróbuj jeszcze z tymi skrzyżowanymi nogami, do tego dobrze ustawiony fotel (bardziej w pionie niż leżąco) i powinno być OK ;)
Obrazek

ODPOWIEDZ