Mam następujący problem. Moja mama aktualnie przebywa w szpitalu. Jest po amputacji nóg. Dodatkowo w okolicy lędźwiowej wytworzyły się odleżyny, których przez dwa miesiące nie udało się zagoić. Podobno wytwarza się ziarnina i są różowe, ale nie zmienia to faktu, że nie widać aby się znacząco zmniejszały. Jest podłożony materac antyodleżynowy, który również niewiele pomaga (może tylko tyle, że się nie powiększają). Balsam Szostakowskiego, którego zakup poradziła jedna z sióstr, również nie przyspiesza gojenia się odleżyn

Przejrzałem fora i grupy dyskusyjne, ale generalnie mam mętlik w głowie. Jedni polecają opatrunki hydrocoll, a inni mają na ich temat wręcz przeciwne zdanie. Czytałem również o laserowym leczeniu, ale z wymienionych wyżej względów zastosowanie tej opcji jest mocno utrudnione. Generalnie bardzo bym prosił o polecenie jakiegoś środka, który można byłoby zastosować w w/w warunkach, bo widzę, że personel niekoniecznie posiada odpowiednią wiedzę

Pozdrawiam