Witam. Chciałbym się podzielić pewną uwagą w przyszły wtorek tj. 25.o7. miną pełne dwa tygodnie od kiedy jestem zacewnikowany ,padł u mnie swoisty rekord bo najdłużej byłem z cewnikiem i z workiem do zbiórki moczu 1 tydzień.
Postanowiłem zmienić w najbliższą środę cewnik i kontynuować moją przygodę przez kolejny pełny miesiąc, muszę przyznać odczuwam naprawdę dużo korzyści z posiadania cewnika szczególnie, że jestem kierowcą i bardzo mi to pomaga w codziennym funkcjonowaniu.
Pozdrawiam Foleyek.
Witam, też ostatnio zainteresował mnie temat cewnikowania wiec postanowiłem spróbować jak to wygląda w praktyce. Na początku zakładałem tylko na godzinę może dwie, ale z czasem zaczęło mi się to podobać coraz bardziej. W tej chwili mija 24h jak jestem zacewnikowany i jest super
Witaj Siusiak. Gratuluję zainteresowania tematem cewnikowania, ja też stosuję cewnik już od ładnych kilku lat. Jeżeli masz już go powiedzmy zainstalowanego 24 h to może spróbuj np. zostawić go na pełny 1 tydzień. Pozdrawiam i życzę powodzenia w użytkowaniu cewnika.
Cewnikowałem się już kiedyś i dzisiaj chyba zrobię to ponownie też z samej przyjemności, lecz powiedzcie mi proszę czy po trzech dniach drobinki krwi w worku z moczem (pojedyńcze, jedna dwie drobinki) to coś normalnego?
Ostatnio też miałem problem z wyjęciem cewnika, wyciągałem wręcz na siłę, bo w ogóle nie chciał wyjść, po tym miałem dreszcze i lekką temperaturę czy miewacie tak samo?
I jeszcze podczas poruszania się często mam dyskomfort w pęcherzu, głównie przez to, że ten cewnik jeździ w tę i z powrotem nawet jeśli przyklejam go do nogi. Jak wy sobie z tym radzicie?
Dla mnie to dziwne. Byłem zacewnikowany przez ok. pół roku z przerwami po kilka godzin. Ale wtedy to samodzielnie nie mogłem się nawet obrócić z boku na bok nie mówiąc o wymianie cewnika. Jedyną przyjemność jaką czułem to było wtedy kiedy cewnikowała mnie młoda śliczna pielęgniarka. Byłem szczęśliwy kiedy się tego cewnika pozbyłem. Teraz zakładam cewnik zewnętrzny i to jedynie na noc i trzymam jak najkrócej.