moja kolejna Duma

Moderator: Moderatorzy
dajesz radę sam, siłą mięśni nóg i brzucha, czy pomagasz sobie rękoma? ale to super. Ty całkiem niedawno miałeś wypadek, prawda?DEREKDC10 pisze:zakładam sobie nogę na nogę prawą na lewą i odwrotnie .....
opowiadaj!!!arky pisze:Ok, to i ja się pochwalę, po 3,5 roku od wypadku...wstałem na nogi!
Noooo, więcej szczegółów bite!Monikai pisze:opowiadaj!!!arky pisze:Ok, to i ja się pochwalę, po 3,5 roku od wypadku...wstałem na nogi!
aj tam aj tam:)arky pisze:A co tu opowiadać... zwykłe parapodium i tyle.
mam wrażenie, że czasami do pewnych rzeczy potrzebujemy "dojrzeć". Czegoś się boimy, myślimy - nie dam rady, nie. Aż nagle przychodzi ta chwila.. i jest natchnienie, mysl, coś zaczyna świtać, ciągnąć - jakby to było, gdyby spróbować.. I to jest ekstra! Super, że dałeś się porwać temu natchnienu, no i rehabilitantowi;)arky pisze:[..]
Miałem duże opory jeśli chodzi o parapodium, kupiłem rok temu i musiało odstać swoje, nabrać mocy urzędowej itd. Pod koniec roku zacząłem nogi prostować leżąc w poprzek łózka i wtedy zaświeciło mi coś w głowie, jakby to było stanąć w parapodium.
Fajne uczucie, nie?;) Gratulacje!arky pisze: Kolejne miesiące, burza mózgów, w końcu mój rehabilitant rzekł ...wstań, no i wstałem.
Obstawiali po ilu minutach odpłynę, a tu nic, stałem i stałem. Po tylu latach leżąc i siedząc, przypomniałem sobie jak to jest "patrzeć z góry". [...]
no, a pamiętacie pierwsze próby utrzymania głowy bez ortopedycznego kołnierza na szyi? To dopiero było mega wyzwanie. A teraz nawet o tym nie pamiętamy:) albo: żeby podniesć do góry rękę - leżąc na łóżku, czy siedząc. Bywa, że nadal jest ciężko np. samemu poprawić koc, ale - trzeba po prostu ćwiczyć.maurycy1313 pisze:Stary pasuje jak ulał do tego postu ten wyczyn jak nic gratuluję ci serdecznie ja na siedząco miałem odloty a co mówić o staniu więc bądź dumny jak cholera.