Moj chlopak jest osoba niepelnosprawna.
Kocham go, i jest moim ukochanym mezczyzna.
Moja rodzina i czesc przyjaciol zakceptowaloi fakt, ze jestesmy razem.
Niedawno przeprowadzilismy sie do nowego miasta, ja zaczelam nowa prace. I to powstal maly problem.
Jest mi straszne ciezko powedziec kolezanka w pracy, ze moj ukochany nie moze chodzic:-(
Minely juz 3 miesiace, a nikt o tym nie wie.
Jest mi ciezko, to nie jest tak ze ja sie wstydze, bo ja jestem dumna z mojego mezczyzny.....ale jest m trudno powiedzec, wszyscy wokol sa bardzo mlodzi, ja zreszta tez nie jestesm stara, boje sie tysiaca pytan, dlaczego i po co, znowu tlumaczenia jak co sie stalo, tych min itp.
Dla mnie moj mezczyzna jest najnormalniejszym facetem, i wkurzam sie gdy ktos innaczej mysli.
Nie mowilam mu o tym, bo nie chce mu robic przykrosci, a znajac jego zaraz bedzie zle o sobie mysla, bo taki jest, ze zaraz siebie za wszystko obwina.
Nie wiem co mam robic, coraz bardziej czuje sie przygnebiona, i coraz mniej sily mam na to ciagle ukrywanie.
