Ktoś zaraz napisze, że może mu się odmieniło, więc moja odpowiedź jest taka, jeśli ktoś ma poważne zamiary wobec siebie to tak szybko nie zmieni zdania, a na pewno już nie faktem, że dostanie wózek. Po co mu on skoro nie chciał żyć? Dostanie wózek i już mu się odmieniło, bo pojedzie na swoje wymarzone Mazury?
Czy ktoś kto mysli o eutanazji powie w wywiadzie?:
"„Dziennik”, któremu Janusz zdradził w wywiadzie, że marzy o poważnym zajęciu"
Mi brak słow na jego zachowanie. Dla mnie jest już skończony


Jakie Wy macie opienie na temat tego jak zmieniają się jego potrzeby i chęci zależnie od stanu posiadania?