Nigdy nie miałem styczności z poduszkami przeciwodleżynowymi, bo jakoś nie miałem takiej potrzeby, dlatego prosze o wyrozumiałość

Normalnie jak za długo siedze to czuje że mnie bolą plecy, tyłek i uda. Staram się cały czas poprawiać i w miare prosto siedzieć, a jak już nie mogę wysiedzieć to się po prostu kładę, albo zmieniam miejsce siedzenia. Wydaje mi się, że dzięki temu nie mam odleżyn.
Wybieram się do pracy w której będę musiał długo wysiadywać i raczej nie będzie możliwości położyć się.
Czy w takiej sytuacji jakbym posiadał poduszkę nie występowałyby bole tyłka i ud ? Czy warto zainwestować w poduchę i czy po prostu nadal się poprawiać.