koniec czerwca.
No i od wczoraj mamy wózek - pantherę.
Zobaczymy jak się będzie sprawowała

Wczoraj posadziliśmy męża ( zprzedstawicielami Apco) no i już kilka rundek zrobił. POkonał nawet dwa progi - sam! Wieczorem jeszcze raz musiałam go wsadzić na wózek, bo mi nie dawał spokoju. Widzę,że jest zadowolony, bo do tej pory jeździł na ortopedycznym i wstydził się gdziekolwiek pokazać. Zobaczymy jak się wózek spisze. Na razie to wielka niewiadoma. Jest mały i zwrotny (sama próbowałam

) ale opinię będziemy mogli mu wystawić dopiero za jakiś czas. Mam nadzieję, że jest tak dobry, jak wszyscy o nim mówią.
?ycie p?ynie dalej...