Niedawno znajoma kupowała wózek dla swojego dziecka z MPD i nie było takiego w sklepie, to jej panie sprowadziły, żeby mogła sprawdzić. Tylko umowa była taka, że ma na to trzy dni, bo po tym terminie one musiałyby go zwrócić do firmy, jeśli by go nie chciała. Więc można to załatwić. Wystarczy odrobina dobrej woli.
Co do GTMa, to my jesteśmy średnio zadowoleni, niestety. Fajny wózeczek, ale.... Po pierwsze pan, który brał zamówienie i miał dokładnie wymierzyć wózek, nie miał do końca pojęcia, co firma oferuje, nie wymierzył dokładnie, więc teraz mamy problemy. Nie miał ze sobą próbek kolorów ani ciągów dla terusa, a telefonicznie prosiliśmy, żeby przywiózł, żebyśmy mogli zobaczyć. Chcieliśmy też zobaczyć wąsy - też ich nie było. Zamówiliśmy więc w ciemno i okazało się, że były to wyrzucone pieniądze :/ . Wózek pokazowy też przywiózł inny, niż ten, który chcieliśmy zamówić, a liczyliśmy na to, że go zobaczymy przed zakupem. No i na koniec rozliczył się z nami inaczej, niż się wcześniej umawialiśmy

.
No, ale to nie do końca wina firmy produkującej wózki.
Co do firmy: mamy problem z odpowiednim ustawieniem wózka. Ciągle coś przestawiamy, ale coś nie pasuje. Właściciel GTMa obiecał, że "wkrótce" będzie w okolicy, to przyjedzie pomóc. No, ale niestety nie dojechał, choć minęło już dużo czasu.
Nie zniechęcam Cię do zakupu tego wózka, bo jest on naprawdę fajny i uważam, że lepszy od Kaleba, ale musisz uważać, co zamawiasz, mieć dużą świadomość. Nam sprzedawca nie potrafił nic doradzić. Musieliśmy dokładnie wiedzieć, czego chcemy. Nie wszystko wiedzieliśmy i źle na tym wyszliśmy. Może trafisz na jakiegoś fajnego człowieczka, od którego będziesz kupowała, to wtedy będzie super
Nie podobają nam się też boczki i rączki, no ale to kwestia gustu i potrzeb. Rączki są podobno w dwóch wersjach: krótsze i dłuższe. My mamy krótsze - no i muszę się garbić, pchając wózek, mimo iż mam tylko 159 cm wzrostu. Natomiast dłuższe podobno nie dają się schować tak głęboko, jak te krótkie, więc znowu przeszkadzałyby wózkowiczowi w samodzielnej jeździe. Zostaliśmy przy krótkich, ale to nie jest optymalne rozwiązanie. Nie wiem, czy w innych wózkach jest to jakoś fajniej rozwiązane. Boczki natomiast są za wysokie (sporo nad kółkami) i takie długie. Do przesadzania trzeba wyjmować, a nie najciekawiej się je wkładai za każdym niemal razem całkiem wypadają. Ja się zawsze wkurzam. Jak mieliśmy Venusa, to były dużo fajniejsze i mocowane w dwóch miejscach w pionie, więc się nie "rozkraczały". Mam nadzieję, że da się coś z tymi boczkami zakombinować
Pewnie przy zakupie każdego wózka są jakieś problemy, więc absolutnie nie zrażaj się tym, tylko miej świadomość, na co zwrócić uwagę
Powodzenia
