Nie mogłam się powstrzymać i muszę to napisać: tekst o patrzeniu na kobiece pośladki jest cudny

Pozdrawiam
Jaksu
Moderator: Moderatorzy
Myślę, że wcale nie boisz się drugiego człowieka tylko swoich własnych obaw przed czymś co nie do końca jest Ci znane. I jest to całkowicie zrozumiałe i chyba bardzo ludzkie. Przecież rzadko kiedy mamy okazję ćwiczyć się w integracji i sprawdzić się w innych niż normalnie warunkach. Może nie ma się czego bać, tylko po prostu odważyć się i porozmawiać. Szczerość jest podstawą wszystkich kontaktów międzyludzkich, więc w tym wypadku też powinna się sprawdzić. Ja w każdym razie taką przyjęłam zasadę i jeżeli czegoś nie wiem czy nie potrafię zrobić - po prostu się pytam. To chyba najprostsze rozwiązanie i przynosi niespodziewanie dobre efektyagniecha pisze:Czy to możliwe, że tak bardzo boję się drugiego człowieka? Czy to nie głupie, że boję się miłego, mądrego chłopaka o ujmującym uśmiechu? Czy mogę mu o tym strachu powiedzieć? Czy mogę się przynać do tego, że nie wiem, nie umiem, że nie ćwiczyłam się w integracji, że nawet nie wiem czego powinnam się nauczyć?