smutno mi ze mam taka piete i ze sama sobie jestem winna

zachcialo mi sie godzinnego cwiczenia na rotorze elektr. w butach z twardym spodem takim z kulkami. wieczorem patrze a tu pęcherz... na szczescie na drugiej stopie nic.. no ale od tego czasu...co sie zagoilo to wystarczylo ze raz mam cieple nogi <zazwyczaj mam zimne> i znowu robil sie pecherz.
dzis dowiedzialam sie ze terapi telenem nie bede miec bo skierowanie mam od internisty, a powinno byc od specjalisty...
przemywam chloraminą, nakładam iruxol mono, całkiem inaczej niż dotychczas, a na efekty trzeba poczekać.
niestety nie jestem silna osoba i bardzo źle to znosze psychicznie, moze dlatego, ze po 16 latach gnicia na wozku zaczynam sie zwyczajnie sypac, bo to ku****** to niestety nie jedyny kłopot, ale nie robię OT-u..
bardzo dziekuje za pomoc, jest mi szczegolnie potrzebne to dobre slowo i nadzieja, ze moze jednak sie to zagoi...
a co odbarczania nie wiem czy mam za twarda skarpetke czy co, ale dzis po calym dniu jezdzenia po lekarzach to miejsce miedzy pieta a palcami mialam bardzo mocno czerwone...ehhh - skarpetke włozyłam w skarpetke, trace cierpliwosc