KLEBSIELLA PNEUMONIAE

Rozmowa na temat problemów, oraz sposobów zabezpieczeń urologicznych.

Moderator: Moderatorzy

Baltazar
niemowa
Posty: 3
Rejestracja: 30 paź 2018, 21:09

KLEBSIELLA PNEUMONIAE

Post autor: Baltazar »

Witam serdecznie.
Chciałbym zapytać czy miał z Was drodzy forumowicze do czynienia z bakterią klebsiella pneumoniae? zmagam się już z tym paskudztwem kilka lat biorąc notorycznie antybiotyki które tak naprawdę z tego co zaówarzyłem bardziej szkodzą jak pomagają, do tego problemu mam mega wyjałowiony organizm. Mało tego robiłem wiele wymazów z nosa, jamy ustnej, powciny, moszny, cewki moczowej jest wszędzie ta bakteria , dodam także że ciągle odkrztuszam pienistą wydzielinę dziennie taki pojemniczek na badanie ogólne moczu, bardzo często chorowałem na zapalenie płuc i oskrzeli i leżałem w szpitalu. Towarzyszy mi wiele objawów które są dla mnie bardzo uciążliwe w przypadku którym się aktualnie znajduje ponieważ od 7 lat jestem po złamaniu kręgosłupa szyjnego, złamanie C-5 uszkodzenie rdzenia kręgowego. Uczucie czegoś w gardle, ciała chrypka, mroczki przed oczyma rozmazany obraz swędzenie skóry, uszu, twarzy głowy, i do tego bóle jamy ustnej, dziąsła, zęby Od początku towarzyszą mi także nawracające zakażenia układu moczowego gdzie będąc z cewnikiem wewnętrznym takiego problemu nie było teraz gdy jestem na zewnętrznym mam tych bakterii 10/7 klebsiella pneumoniae bardzo dużo i leukocyty zawyżone katastrofa :( jeżdżę do lekarza ciągle już ma mnie dość gdy przyjeżdżam to pyta co tam znów potrzeba heh tylko mówiąc mu krok po kroku o swoich dolegliwościach coraz bardziej widzę że albo nie wie co ma zemną zrobić, lub traktuje mnie jako sztukę i takie mam wrażenie. Proszę Was bardzo jeśli jesteście w stanie mi jakoś pomóc swoją wiedzą na ten temat lub pokierować gdzieś aby mi ktoś pomógł w tej sprawie to bardzo by mi to pomogło w dalszym funkcjonowaniu i walką ze swoją chorobą. Bardzo dziękuję pozdrawiam serdecznie.
Awatar użytkownika
szym
gaduła
Posty: 225
Rejestracja: 15 wrz 2014, 19:22

Re: KLEBSIELLA PNEUMONIAE

Post autor: szym »

Też miałem problemy z infekcjami dróg moczowych i złe samopoczucie przez chyba 3-4 lata. Pomogło to co napiszę.
Przeszedłem na Cystostomię i piję zioła dwa razy dziennie . Piję dużo wody. Codziennie rano i wieczorem jem 2 tabletki furaginy, żurawinę i witaminę C. Od ponad roku nie miałem poważniejszych infekcji. Jedynie śmierdzący mocz i tylko wtedy gdy odstawiałem furaginę. Jak to lekarz powiedział " łykanie furaginy to mniejsze zło niż infekcje. Nie pamiętam jakie miałem bakterie, ale podobno jakieś których prawie nie da się zwalczyć.
c4/c5
norbert555
cicha woda
Posty: 23
Rejestracja: 02 cze 2020, 12:28

Re: KLEBSIELLA PNEUMONIAE

Post autor: norbert555 »

też mam teraz klebsielle
na razie lekarz zapisał antybiotyk
ale z tego co czytam w necie jest mocno leko oporna :(
Anka123
niemowa
Posty: 2
Rejestracja: 14 cze 2020, 19:08

Re: KLEBSIELLA PNEUMONIAE

Post autor: Anka123 »

Witam wszystkich ,szukam pomocy bo każdy lekarz mówi co innego odnośnie zapalenia pecherza ciągle jest klebsiela,kiedyś córka nigdy nie miała gorączki ani żadnych dolegliwości przy bateriach,lekarze mówili nie leczymy jak nie ma objawów,jest cewnikowanie co 4-5 godzin ,jak to lekarz mówił tylko cewnikowanie przerywane, zobaczy pani po latach jakie daje efekty... i co nam dalo ......infekcje z temperaturą i bólem brzucha, non stop prawie już podejrzewam przewlekle odmiedniczkowe zapalenie nerek,białka w moczu nie ma jak nie ma zapalenia leukocyty zawsze 25-50 i czasem pojawia się krew przy infekcij ,jadę na konsultacje i pomoc znalazłem urologa z Warszawy Piotr Radziszewski,może on coś pomoże,pecherz wiadomo neueogenny i porusza się na wózku., ręce mą sprawne.Nie mogę w to uwierzyć że nie ma sposobu żeby infekcje tak często nie występowały,brała osłonowo furagine,nolicin ,bactrim ale długo nie dzialaja ,chyba bakterie szybko robie się oporne.Prosze mi napisać czy są osoby które mają temperaturę przy bateriach ,może znacie jakiś, sposób, może lekarza wybrałam nie tego,potrafią lekarze robić tak skomplikowane operacje a nie ma sposobu nie przewlekle zapalenia??....pozdrawiam wszystkich serdecznie .
agati77
niemowa
Posty: 1
Rejestracja: 31 lip 2020, 10:29

Re: KLEBSIELLA PNEUMONIAE

Post autor: agati77 »

Witam,wczoraj dowiedzialam sie ,ze rowniez mam te bakterie w moczu i jestem przerazona po przeczytaniu informacja na jej temat.Jestem miesiac po operacji ginekologicznej i wlasnie dopadla mnie infekcja drog moczowych.Biore furagine,oraz oslonowo MultiUri od 2 dni I poki co wielkiej poprawy nie ma poza tym,ze mocz nie jest juz taki metny.Wyslalam wyniki do swojego lekarza i czekam na telefon od niego.Przed operacja nie mialam problemow z ukladem moczowym,ale mialam za to ogromne problemy z jelitami i zoladkiem,mdlosci oraz bole glowy.Gastroskopia,kolonoskopia,tomograf nic nie wykazaly wiec moje dolegliwosci zostaly zakwalifikowane jako zespol jelita nerwowego.Teraz pomyslalam ze moze to ta bakteria rowniez tam sie zagniezdzila.Wczesniej bylam pelna energii,aktywna fizycznie a od jakiego czasu nie mam na nic sily.Napiszcie prosze jesli ktos znajdzie sposob jak sie tego pozbyc.
norbert555
cicha woda
Posty: 23
Rejestracja: 02 cze 2020, 12:28

Re: KLEBSIELLA PNEUMONIAE

Post autor: norbert555 »

Witam, też mam klebsielle kolejny raz.
Wydaje mi się że przez cewnikowanie.
Kolejny raz trzeba brać antybiotyk który pomoże tylko na chwilę. :(
norbert555
cicha woda
Posty: 23
Rejestracja: 02 cze 2020, 12:28

Re: KLEBSIELLA PNEUMONIAE

Post autor: norbert555 »

Ponawiam temat
Może ktoś znalazł sposób na zwalczenie tego badziewia?
mario777
milczek
Posty: 13
Rejestracja: 22 lip 2014, 17:41

Re: KLEBSIELLA PNEUMONIAE

Post autor: mario777 »

Zaraz po zjedzeniu sera białego lub żółtego (ogólnie wyroby z mleka) na drugi dzień pojawiał się u mnie:
- mętny i gęsty mocz (aż zatykało wężyk od worka na mocz, to powodowało zastój moczu w pęcherzu i rozwój bakterii i zaraz zakażenie pęcherza)
- swędzenie skóry
- a co najgorsze okropny trądzik na twarzy i na ciele (czasem aż takie wrzody) , bolesne krosty nawet na uszach i biała maź wychodząca przez te krosty/wrzody

Spałem na brzuchu z powodu odleżyn i po zjedzeniu mięsa i nabiału faktycznie trzeba pić dużo wody żeby przepłukać układ moczowy. Za każdym razem jak co 3 godziny zmieniałem pozycję to musiałem pić dużo wody, bo jak tylko spędziłem noc bez wypicia wody to od razu pojawiało się pieczenie w brzuchu a następnie wysoka gorączka - objawy zapalenia pęcherza i potwierdzenie tego w badaniu moczu i stwierdzeniu bakterii.

Oczywiście lekarz zaleca antybiotyk ale to jest tylko działanie chwilowe, bo jak sami wiecie problem notorycznie powraca.

Po całkowitym zaprzestaniu spożywania nabiału i mięsa problemy ustały. Znikły bakterie z moczu - robiłem badania i lekarz się zdziwił. Mocz mam teraz czyściutki, przejrzysty, bez fafrocli.

Już zapomniałem co to zapalenie pęcherza :)

--------------------------------------------------------------------------
Dużo ćwiczę i spożywałem ogólnie okrzyczane "odżywki białkowe", po których miałem silne zakwasy - po każdych ćwiczeniach i pojawiała mi się taka gulka na karku.

Po zaprzestaniu spożywania także tych "odżywek" , bo one też należą do grupy nabiału - produktów mleko-pochodnych, to nie mam już zakwasów albo są bardzo lekkie a nie takie nieznośne jak po odżywkach białkowych. Gulka z karku również zniknęła i już się nie pojawia.

Poszukajcie informacji w internecie - odżywki białkowe - nadmiar nabiału powoduje uszkodzenie nerek i nawet zgony.

- jest dużo przykładów śmierci kulturystów - ostatnio nawet było słychać o śmierci znanego rapera - Agresywny Wojtek, który zmarł w młodym wieku - 32 lata również z powodu długotrwałego spożywania białka - wysiadły mu nerki. Oczywiście lekarze zamiast nakazać mu odstawienie nabiału i odżywek białkowych to robili te swoje nic nie dające zabiegi i chłopak umarł - to najlepszy dowód, że nie znają się na leczeniu.

A do tego co gorsza sami polecają spożywanie zwierzęcego białka wpędzającego w choroby.
Dzięki temu chorych przybywa - lekarze i koncerny farmaceutyczne na tym zarabiają - interes się kręci.

Sami wiecie, że lekarze nie leczą, bo problemy powracają, a bakterie mutują i zyskują odporność na coraz to nowe wymyślane antybiotyki.

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
A dermatolodzy również lecą sobie w bambuko, bo trądzik to nie jest problem skóry tylko również przyczyna leży wewnątrz organizmu. Trądzik powoduje złe odżywianie.

Skóra jest nazywana trzecią nerką i jak już nerki nie wyrabiają to poprzez skórę jest wydalany ten cały syf i stąd się bierze trądzik.

Pozbyłem się nabiału z diety i trądzik zniknął.

Zauważyłem również, że u mnie trądzik (w lżejszej formie niż po nabiale) pojawia się po spożyciu rafinowanego oleju (te wszystkie jasne odfiltrowane i przetworzone oleje z supermarketu).
Najlepszy olej tłoczony na zimno, z krótką datą przydatności i mętny na spodzie.

========================================================================================
To nie są jakieś wymysły wyssane z palca. Opisuję to wszystko, bo sam tego doświadczyłem na własnej skórze.

Jak mi nie wierzycie to chociaż możecie przeprowadzić krótki eksperyment i na jakiś czas odstawić białko zwierzęce i sami się przekonacie. Szczególnie najgorszy jest nabiał i szybko widać efekty jego odstawienia - czysta skóra i co najważniejsze czysty mocz.
========================================================================================

Na pozbycie się uciążliwych bakterii nie potrzeba wcale jakichś super drogich leków z Ameryki lub cudownych ziół z Afryki albo nic nie warte shi-ling-ton z Azji to wszystko ściema dla wyłudzenia kasy.

Gronkowca i inne świństwa(pneumonia i jeszcze jakaś antybiotykooporna) pozbyłem się stosując napar ziołowy własnego pomysłu. Robiłem posiew moczu po kuracji i nic nie wykazało, lekarz był zdziwiony :)))

W pozbyciu się tych bakterii pomaga przejście na surowe jedzenie lub chociaż na weganizm, bo dalsze spożywanie mięsa i mleka i wszelkich wyrobów z mleka(sery itp.) może powodować nawrót występowania uciążliwych bakterii.

Zmiana diety pomogła mi również w pozbyciu się ostrego trądziku.

--------------------------------------------------------------------------------------------------

Piłem również ziołowy antybakteryjny napar :

napar z rana po wypiciu 1-2 szklanki czystej ciepłej wody lub soku z porzeczek niepasteryzowany - 1szklanka(może być też żurawinowy ale porzeczkowy mi lepiej smakował), potem odczekać pół godziny i wypić napar.
Składniki wszystkie suszone dostępne za kilkanaście złotych na allegro lub w sklepie zielarskim.
Można też za darmo samemu nazbierać i wysuszyć.
(w razie ostrych dolegliwości ze strony bakterii można napar pić 3 razy dziennie):

1. liście brzozy 1 łyżeczka
2. korzeń mniszka lekarskiego 1 łyżeczka
3. kwiat nagietka 1 łyżeczka

Do smaku można dodać kilka suszonych owoców dzikiej róży - nie koniecznie lub dla hardkorowców łyżeczkę lub pół - w zależności kto ile da radę suszonego piołunu.
Wszystko zalewamy wodą(około 2 szklanki 300ml lub zwykłe) i gotujemy na "wolnym ogniu" pod przykryciem 15 minut,
potem przecedzamy przez sitko i pijemy od razu lub lekko ostudzony.

-------------------------------------------------------------------------------------------

Piłem też taką miksturę przeciw pasożytom (poleca prof. Aleksander Ożarowski) :
(do tej mikstury można też dodać 20 gramów wrotyczu i 20 gramów żywokostu (ale z wrotyczem będzie bardziej ostra/gorzka))

https://www.naturoholik.pl/sposoby/497/ ... a-pasozyty

tutaj film na YT jak przygotować:

https://www.youtube.com/watch?v=jcboBq0F1ZM

.
mario777
milczek
Posty: 13
Rejestracja: 22 lip 2014, 17:41

Re: KLEBSIELLA PNEUMONIAE

Post autor: mario777 »

Teraz na weganiźmie mogę spędzić całą noc bez picia wody i nie ma pieczenia w brzuchu :)

Również w ciągu dnia nie mam potrzeby picia wielkiej ilości wody.

Nawadniam się za pomocą surowych warzyw i owoców.

Taki sposób żywienia bardzo ułatwia życie i oszczędza portfel i czas, bo nie trzeba kupować dużo wody i różnych specyfików - szilin-tonów i innych bzdur.

Oczywiście picie soku żurawinowego jest prozdrowotne ale nie konieczne.
A zamiast drogiego soku z żurawiny można pić nasz polski sok z czarnej porzeczki - dużo smaczniejszy i również zawiera dużą ilość dobroczynnej witaminy C.

Jak kogoś stać to bardzo dobry jest sok z dzikiej róży.
mario777
milczek
Posty: 13
Rejestracja: 22 lip 2014, 17:41

Re: KLEBSIELLA PNEUMONIAE

Post autor: mario777 »

Baltazar:
"jeżdżę do lekarza ciągle już ma mnie dość gdy przyjeżdżam to pyta co tam znów potrzeba heh tylko mówiąc mu krok po kroku o swoich dolegliwościach coraz bardziej widzę że albo nie wie co ma zemną zrobić, lub traktuje mnie jako sztukę i takie mam wrażenie."

Baltazar słusznie napisałeś, to nie jest Twoje wrażenie większość tak zwanych "lekarzy" tak postępuje
- to są tylko wypisywacze recept. Traktują pacjentów jak bydło - wypisze recepte i spadaj z gabinetu i dawaj następnego - jak w produkcji taśmowej. Zero empatii i chęci rozwiązania problemu i pomocy pacjentowi.
mario777
milczek
Posty: 13
Rejestracja: 22 lip 2014, 17:41

Re: KLEBSIELLA PNEUMONIAE

Post autor: mario777 »

Dla zainteresowanych polecę dobre książki:

1. Arnold Ehret - "System leczenia dietą bezśluzową"

Arnold Ehret był niemieckim lekarzem medycyny naturalnej i alternatywnym pedagogiem zdrowia, już 100 lat temu znalazł rozwiązanie na nasze problemy. Książka łatwa i przyjemnie się czyta, napisana dość prostym językiem.

2. Michaił Sowietow - "Szkoła zdrowia"

doskonałe studium zdrowego żywienia - 7 tomów

Michaił Sowietow - autorytet w dziedzinie zdrowego odżywiania i rozwoju osobistego, lekarz urolog, naturopata, frutarianin.
Z wykształcenia jest lekarzem, absolwentem uczelni medycznej w Moskwie. Odbył specjalizację podyplomową, by przez 12 lat w różnych moskiewskich ośrodkach prowadzić klasyczną praktykę lekarza urologa i uroginekologa.

3. Johanna Brandt - "Gronoterapia, czyli kuracja winogronowa"

Klasyczny podręcznik z dziedziny naturopatii, wciąż aktualny nawet w ponad 90 lat po pierwszej publikacji. Autorka Johanna Brandt dzieli się lekcją z osobistej podróży przez życie z nowotworem – swoim niezwykłym odkryciem cudownych właściwości kuracji winogronowej, która pomogła jej w pokonaniu choroby poprzez oczyszczenie i odżywienie ciała na poziomie komórkowym. Podkreślając ogromne zalety naturopatii, autorka zachęca cierpiących na nowotwory do pełnego, samodzielnego uzdrowienia przy użyciu kombinacji postu i diety składającej się wyłącznie z surowych winogron i ich soku

4. Boris Grinblat - "DIAGNOZA - RAK. BYĆ LECZONYM CZY ŻYĆ? "

Ta książka burzy stereotypy. Autor ujawnia przyczyny nieskuteczności tradycyjnych metod leczenia nowotworu: chemioterapii, naświetlania i chirurgii. Proponuje alternatywne podejście do natury raka i przyczyn jego występowania, a także przytacza naturalne metody leczenia, które dowiodły swej skuteczności w praktyce.

Książka przeznaczona jest dla szerokiego kręgu czytelników, a nie tylko dla chorych na raka czy lekarzy onkologów.

BORIS GRINBLAT, urodzony w 1964 roku, obecnie naturopata, praktykujący specjalista w dziedzinie alternatywnej onkologii. U zarania kariery, poświęciwszy 10 lat życia medycynie oficjalnej i rozczarowawszy się boleśnie tym, jak działa współczesny system medyczny, kardynalnie zmienia kierunek i staje się odnoszącym sukcesy przedsiębiorcą. Po latach los znów zbliża go do medycyny, ale tym razem od drugiej strony – alternatywnej.

5. Tłumaczenia wykładów doktora Roberta Morse na YouTube:

Pokarmy niezbędne by utrzymać zdrowie:

https://www.youtube.com/watch?v=ZdiO6E3 ... =28&t=944s

Nadnercza:

https://www.youtube.com/watch?v=Lsw0K0w ... L&index=27

.
ODPOWIEDZ