Moja przygoda z cewnikowaniem

Tu można pisać na każdy temat.

Moderator: Moderatorzy

Foleyek

Moja przygoda z cewnikowaniem

Post autor: Foleyek »

Dzień dobry. Chciałbym przedstawić pewną moją historię, pewnie wszystkim czytającym wyda się ona dziwna ,trudna do zaakceptowania, mam prośbę o uszanowanie tego.
Oczywiście to co robię i oczym napiszę poniżej nie ma na celu wyśmiewania się z ludzi dotkniętymi problemami urologicznymi i nie tylko w zadnej postaci.
Otóż forumkowicze od pewnego czasu choć jestem osobą zdrową ,chodzę o własnych siłach ,za przeproszeniem sikam normalnie, zacząłem używać cewnika wewnętrznego typu Foley.
W pewnym etapie mojego życia pojawiła się chęć spróbowania jak to jest mieć założony cewnik w swoją fujarkę i jak to się z tym żyje na codzień.
I powiem wam szczerze , że spodobało mi się to na tyle, że potrafię chodzić z założonym cewnikiem i dołączonym workiem do zbiórki moczu na nogę powiedzmy kilka dni i nie stwarza mi to zadnych problemów i bardzo to polubiłem.
Może to się dla Was chorych osób wyda dziwne co teraz napiszę, ale jak noszę cewnik w sobie to odczuwam ogromną przyjemność łączącą się ze stanem podniecenia.
Wiem, że ktoś może napisać ciekawe czy byłbym zadowolony gdybym go miał do końca życia, tego nie wiem powiem szczerze jak bym na to reagował gdybym musiał go używać na stałe, ale pewnie musiałbym to zaakceptować.
Jeżeli chce ktoś coś dodać lub podzielić się opinią na temat mojej nietypowej fascynacji cewnikowaniem to zapraszam do dyskusji.
Nawet gdy będą to opinie mi nie przychylne godnie je przyjmę, ponieważ lubię rozmawiać z ludźmi i wymieniać poglądy na różne nawet drastycznie wydawające się tematy.
Pozdrawiam.
tetrus
gaduła
Posty: 652
Rejestracja: 24 mar 2004, 13:34
Lokalizacja: N 52?15'00" E 15?31'42"
Kontakt:

Re: Moja przygoda z cewnikowaniem

Post autor: tetrus »

Hmm...są różni ludzie :lol: Inni potrafią sobie amputować nogę, bo z dwoma źle się czuje :lol:
wojtasjp

Re: Moja przygoda z cewnikowaniem

Post autor: wojtasjp »

no powiem ci koles ze masz pomysły nie z tej ziemi
Foleyek

Re: Moja przygoda z cewnikowaniem

Post autor: Foleyek »

Witaj wojtasjp. Masz rację pomysł na pewno wydaje się nie konewncjonalny i nie z tej ziemi, ale jak zauważył również tetrus , ludzie robią różne rzeczy, które można akceptować lub nie i także na swój sposób interepretować.
Fajnie, że pojawiły się jakieś komentarze, zawsze jest miło z kimś porozmawiać i wymieniać poglądy. Pozdrawiam. :lol:
franiu

Re: Moja przygoda z cewnikowaniem

Post autor: franiu »

no co jak co ale wkladac se cewnik w ptoka jako zdrowy czlowiek to to troche niechalo ja 8 ms walczylem zeby sie dziadostwa pozbyc a tu prosze to moze se na wozku usiadz i zyj jak m,y zobaczysz jakie to podniecenie dopiero
Foleyek

Re: Moja przygoda z cewnikowaniem

Post autor: Foleyek »

Witaj Franiu. Napewno tak jak napisałem wcześniej nie chcę nikogo urazić bo rozumiem, że każda ciężka choroba to nic wesołego i nic zarazem przyjemnego.
Powiem szczerze, że na wózku nie chciałbym sie poruszać, ale gdyby mnie los do tego zmusił napewno też bym nie miał innego wyjścia, bo co by pozostało albo wózek albo... Ja tu piszę tylko o moich doświadczeniach z cewnikiem i można uszanować moje działania lub nie.
A mam prośbę do osoby cewnikującej sie na stałe czy moglibyśmy się jakoś skontaktować chciałbym z kimś porozmawiać w tym temacie.
Oczywiście jeżeli komuś nie przeszkadza to co Ja akurat robię.
Pozdrawiam.
tetrus
gaduła
Posty: 652
Rejestracja: 24 mar 2004, 13:34
Lokalizacja: N 52?15'00" E 15?31'42"
Kontakt:

Re: Moja przygoda z cewnikowaniem

Post autor: tetrus »

Kolego poczytaj forum. Kazda osoba cewnikujaca sie na stale, predzej czy pozniej ma klopoty z bakteriami. Jedni szyko sobie z nimi radza a inni sie mecza. Nie wiem czy wiesz, ale tak cewnik stosuje sie w konkretnych sytuacjach. Jestes zdrowy i jesli nadal bedziesz sie w to bawil, to Twoj pecherz moze przestac dzialac jak nalezy. Znudzi Ci sie cewnikowanie a pecherz moze byc tak rozregulowany, ze przstanie spelniac swoja role. Bedziesz szedl ulica i lal w spodnie. Ciekawe czy, to cieplo na nodze tez Ci sie spodoba :)
wojtasjp

Re: Moja przygoda z cewnikowaniem

Post autor: wojtasjp »

popieram tetrus popieram ... ta w cudzysłowiu zabawa może się okazać nie zbyt zabawna w skutkach. no ale cóż jego wola
Foleyek

Re: Moja przygoda z cewnikowaniem

Post autor: Foleyek »

Witaj Tetrus. Liczę sie z tym , że mogą się pojawić pewne problemy, no ale nic na to nie poradzę, aktualnie jestem teraz też zacewnikowany i powiedzmy, że w pewnym sensie jak dla mnie jest fajnie bo nie muszę latać na kibelek, nazbiera się w worku to sie go opróżni.
Dlatego też chciałbym sie dowiedzieć jak najwięcej w tym temacie i dlatego pytam.
Dziekuję za wskazówki każda jest pomocna. Pozdrawiam.
Josua

Re: Moja przygoda z cewnikowaniem

Post autor: Josua »

Follejek, podpierdalasz tych inwalidow, ze szkoda gadac. Zobaczymy jak bedzesz kwiczal kiedy zlapiesz infekcje i syf w rgnizmie utkwi ci na lata.Moim zdaniem powinienes zmienic psychiatre jak nic.
Foleyek

Re: Moja przygoda z cewnikowaniem

Post autor: Foleyek »

Witaj Josua. Po pierwsze nikogo nie podpierdalam bo niby po co, Ja nie mam takiej natury w tym sensie, a jak złapię syfa no to mówi sie trudno moja wina i bedę miał tylko focha do siebie po prostu. Taka ludzka dola, a jeżeli chodzi o psychiatrę to może kiedyś skorzystam jak będę chciał i potrzebował. Pozdrawiam.
lula

Re: Moja przygoda z cewnikowaniem

Post autor: lula »

Foleyek nie obraź się ale Ty lepiej poszukaj forum dla dewiantów seksualnych, skoro takie rzeczy Cię podniecają. Cewnik stosuje się jeśli jest taka koniecznośc a nie dla podniety człowieku.
Awatar użytkownika
robak
gaduła
Posty: 1207
Rejestracja: 16 gru 2009, 15:06
Kontakt:

Re: Moja przygoda z cewnikowaniem

Post autor: robak »

hi
kiedys w TV leciał film nie pamietam tytułu , zdrowi ludzie zakładali sobie cewniki,gipsy,tracheotomie i jeździli na wózkach podniecało to ich , tylko że po 18,oo zamykali swój klub i po schodach do domu ..
Foleyek spróbuj z wiatraczkiem może ci sie spodoba . :)
Zasadniczo przekonują mnie tylko te poglądy które są zaskakująco zgodne z moimi (George Bernard)
zielono mi C5
Lekter
gaduła
Posty: 211
Rejestracja: 12 wrz 2004, 10:21

Re: Moja przygoda z cewnikowaniem

Post autor: Lekter »

Ten film to Quid Pro Quo
ona1

Re: Moja przygoda z cewnikowaniem

Post autor: ona1 »

Foleyek- Ty na prawdę masz jakiś problem. Nie jest normalne cewnikowanie się, gdy stan zdrowotny do tego nie zmusza. Zgadzam się z przedmówcami, że po dłuższym okresie cewnikowania będą problemy z utrzymywaniem moczu po odłączeniu cewnika. Nie wspomnę o dużym ryzyku złapania infekcji.Lepiej zgłoś się do seksuologa- bo takie zachowanie może świadczyć o zaburzeniach.
Aha- może to wtykanie nosa w prywatne sprawy- ale czy masz dziewczynę?
ODPOWIEDZ